Trendy

Przegląd: ołówkowe spódnice

marikka
02.09.2011 09:36
A A A Drukuj

materiały prasowe

Wąskie, podkreślające kształty spódnice z podwyższonym stanem to jeden z modniejszych fasonów sezonu. Zobaczcie, gdzie je kupić.

Jesienne kolekcje to nie tylko grunge. To również kobiece, eleganckie jedwabne bluzki, dopasowane marynarki, taliowane wełniane trencze, noszone do spódnic lub sukienek sięgających za kolano.

Najpopularniejszym fasonem jesieni będą właśnie spódnice ołówkowe. Wróciły w kolekcjach Chloe, Donny Karan czy Erdem - w wydaniu eleganckim lub bardziej casualowym - mogą być uszyte nie tylko z grubej bawełny, ale również z wełny, a nawet dzianiny.

Można je łączyć nie tylko z marynarkami i eleganckimi koszulami, ale też obcisłymi sweterkami w stylu lat 50. czy w bardziej nonszalancki sposób - zestawiając je z luźnym swetrem, wpuszczonym t-shirtem czy skórzaną kurtką. Możliwości jest wiele, zalet również. Krój tuby podkreśla figurę, optycznie wydłuża nogi, wyszczupla talię.

Jeśli dotychczas ten fason Was onieśmielał, warto podjąć ryzyko i przymierzyć taką spódnicę chociaż na próbę. Efekt może pozytywnie zaskoczyć!

Zobaczcie, co w tym sezonie proponują sklepy.

Więcej:

Zrób zakupy w naszym sklepie!

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (8)

Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Oceniono 2 razy 2

    Jeżeli spódnica nie pasuje na konkretny tyłek przy szczupłej talii, to znaczy że producent się pomylił i spódnica, którą stworzył, wcale nie jest ołówkowa, a projektantów oraz krawców ma nie znających się na rzeczy. W szerszej perspektywie oznacza to, że nie warto u niego kupować ;) Przecież ołówkowa najpiękniej wygląda właśnie na figurze klepsydrze - przy szerszych biodrach i szczupłej talii oraz proporcjonalnie szczupłych kolanach, łydkach. W ołówkowej spódnicy świetnie wyglądała Marylin Monroe. Modelki na wybiegach wyglądają natomiast średnio, szczególnie gdy zamiast obcisłej lub taliowanej góry mają zestaw z obszernym swetrem - zero kobiecych kształtów, za to podkreślona ich chłopięcość. Świętokradztwo. Przekonanie, że w ołówkowej spódnicy najlepiej wygląda osoba szczuplutka to nadinterpretacja słowa "ołówek".

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    To piekny kobiecy fason, jestem jego wierną fanką, ale te tutaj odstraszaja sposobem prezentacji,zdjecie nr 15 moze przyprawić o zawał co wrażliwsze osoby. Do takiej spódnicy wyłacznie buty na obcasie, i to najlepiej klasyczne szpilki, a nie jakies kaloszowato - sabotowate ciężkie buciory... i ta koszula robocza? chory pomysł.

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    Meera, no właśnie od paru dobrych lat nigdzie nie ma ubrań na konkretną różnicę talia-biodra. Trzeba znaleźć dobrego krawca i uszyć sobie na miarę, bo mimo trąbienia o idealnej figurze klepsydry nikt klepsydr nie chce dobrze ubrać.

  • avatar
  • avatar

    0

    ołówkowa spódnica, wysokie szpilki, prosta bluzka/koszula, oryginalna, piękna biżuteria i ciekawa torebka-czy można sobie wyobrazić bardziej kobiecy zestaw?:)

  • avatar
  • avatar

    0

    Nie tyle trzeba mieć sensowne nogi, szczupłe łydki czy być szczupłą, co trzeba pasować do wymiarów spódnic, nie uwzględniających większej niż 15-18cm różnicy między talią a biodrami. A jak któraś ma węższą talię, niż wymyślił producent, to niech sobie przytyje. Fasuon kusi, ale produkty nie dla mnie, bo co pasuje w biodrach, to wisi w talii. Kiedyś może uszyję sobie na miarę, póki co się obejdę bez.

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX