Skomentuj:
Komentarze (12)
-
Pomylenie koszuli nocnej z suknią to coś w stylu "narzeczonych" bolszewików, drogie panie.
-
koszula jest nawet ładna, tylko po co taka długa? newralgiczne miejsca i tak nie są osłonięte, więc po co ten materiał do ziemi? po co w takim przypadku osłaniać tylko nogi i pól podłogi w sypialni?;) jest to trochę nielogiczne według mnie.. Jeśli już to umieściłabym koronkę na dole, a materiał na górze, ewentualnie koronka mogłaby zakrywać tylko biust, albo skróciłabym tę koszulę o ten cały materiał pod koronką, skoro i tak już wszystko widać;)
-
Biorąc pod uwagę zarobki w naszym kraju cena za luksusową,markową bieliznę od 500 do 1000 zł jest wygórowana, ale jeszcze dostępna.
Kupowanie pięknej bielizny dla kobiety jest obowiązkiem i przywilejem mężczyzny z klasą/ nie mylić z "naszą klasą"/.
...a na zbyt długi tren jest rozwiązanie, jak nie chcemy froterować nim podłogi ;-) -mała pętelka na palec, i po kłopocie. -
A ja się z Minium zgadzam, w tym się nie śpi ;) I powyższa koszula wcale nie odsłania za dużo, zresztą kto Was w nocy ogląda, żeby miało być "za dużo" odsłonięte? Tren faktycznie niepraktyczny, ale można zaaranżować okoliczności tak, żeby nie było z nim problemu, np. ktoś by go niósł ;) Albo i całą osobę odzianą w koszulę. IMO idealna bielizna na noc poślubną.
A, może sobie uszyję sama takie coś, tylko bez trenu, bo z pokoju do łazienki mam daleko i nikt mnie nie nosi na rękach. (Póki co ;)) -
Jednak niektórym z Was się podoba - ile zapłaciłybyście za tę jedwabną koszulę? 70, 100, 1000, a może 500 złotych?
-
Właściwie to projekt udany ;)
ale za tyle kasy to ja dziękuję..
i pewnie nie prakyyczny
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX























