Groszkownia

Jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną?

agazyc
04.09.2007
A A A Drukuj
Strój na rozmowę kwalifikacyjną nie zawsze musi być klasyczny...
 

Choć nie szata zdobi człowieka, to jednak pracodawca ocenia nas także po wyglądzie. Pamiętajmy, że pierwsze wrażenie jest niezmiernie ważne, a pierwszą rzeczą na którą rekrutująca nas osoba zwraca uwagę, jest wygląd. Odpowiedni wygląd umacnia, a niekiedy wręcz buduje nasz autorytet, dlatego warto zastanowić się nad nim i wybrać strój dopasowany do stanowiska, o jakie się ubiegamy. Lepsza jest tradycyjna ostrożność niż awangardowa śmiałość. W myśl tej zasady dobrze jest mieć w swojej garderobie zestaw klasyczny.

 

praca

 

Paniom polecamy strój tzw. biznesowy. Mile widziana jest spódnica - najlepiej do kolan (np. ołówkowa) lub troszkę za. Także garsonka lub kostium, do nich bluzka w jasnym, najlepiej białym kolorze, bez głębokich dekoltów. Optymalnymi materiałami będą: bawełna, tweed, jedwab, wełna oraz inne naturalne tkaniny wysokiej jakości. Osoba w eleganckim, poważnym ubiorze kojarzy się z profesjonalizmem, oceniana jest jako godna zaufania i mądrzejsza.

 

Penny Black

Najnowsza kolekcja marki Penny Black

 

Do tego obowiązkowo zakładamy rajstopy czy pończochy, nawet latem oraz niezbyt wysokie buty zakrywające palce i pięty (nie sandałki). Nie polecamy wzorzystych ubrań. Kolor stroju powinien być dobrany do karnacji, koloru włosów (chyba, że ubiegasz się o stanowisko grafika i liczy się nowoczesny wygląd). Najlepsze barwy na rozmowę kwalifikacyjną to czerń, biel, granat, czerwień, beż, brązy oraz wszelkie przytłumione kolory podszyte brązem, bielą i szarością.

 

 

Elise Gug

Najnowsza kolekcja Elise Gug

 

Jeśli biżuteria, to klasyczna i dyskretna, kolczyki raczej w małych rozmiarach, natomiast dodatki (apaszki, szale) stosujmy z umiarem. Torebka powinna być niezbyt duża, dopasowana do butów.

 

Joseph Janard

Joseph Janard

 

Jak powinni ubrać się na taką rozmowę mężczyźni? Zasady dotyczące wyglądu panów są dosyć proste. W tym przypadku także polecamy klasykę. Ciemnogranatowy, szary lub czarny garnitur, jedno lub dwurzędowy w połączeniu z koszulą z długim rękawem - białą lub granatową. W porównaniu do jednorzędowego garnitur dwurzędowy jest dużo bardziej stylowy. Dobrze by był gładki lub w delikatny deseń. Odpowiednio skrojony, trzyczęściowy garnitur w naszej kulturze nieodmiennie kojarzony jest z wysoką pozycją społeczną. Krawat powinien pasować do całości i nie wyróżniać się (ulubiony krawat w papugi zdecydowanie zostawmy w domu).

 

rozmowa

Joop

 

 

Jeżeli chcemy ubrać się mniej formalnie, polecamy garnitur koordynowany (marynarka innego koloru i faktury niż spodnie). Należy wybierać raczej ciemne ubrania bez wzorów, koszula zawsze powinna być z długim rękawem. Skarpetki powinny być dobrane barwą do spodni lub butów, na tyle wysokie, aby nie było widać gołej łydki. Jeśli mężczyzna nosi brodę lub wąsy, dobrze aby je przyciął lub zgolił, ponieważ osoby bez zarostu postrzegane są jako bardziej wiarygodne. Co do ozdób, mężczyźni nie powinni ich nosić w ogóle (wyjątkiem będzie zegarek i obrączka).

 

 

rozmowa

Costume National na sezon jesienno-zimowy

 

Jeżeli chodzi o ubranie wierzchnie najlepiej w tym wypadku sprawdzą się płaszcze lub marynarki o klasycznym kroju. Poradniki savoir-vivre'u powtarzają stare, wciąż jednak aktualne prawdy. Wszystkie części garderoby powinny być świeże i odprasowane, a dodatki starannie dobrane. Im mniej barw i szczegółów w ubiorze, tym lepiej. Często niestety zapominamy o detalach. Warto zatroszczyć się więc o np. wypolerowanie butów, dobrze zawiązany krawat, zdjęcie zbyt dużej ilości kolczyków, nie eksponowanie tatuaży. Pamiętajmy, że wszystko jest poddawane ocenie. Doskonałym uzupełnieniem właściwego ubioru będzie dobrze dobrana fryzura, wyprostowana sylwetka oraz otwarte i optymistyczne nastawienie. A później już tylko odrobina szczęścia. Oczywiście we wszystkim należy zachować umiar, jeśli twoja praca ma być twórcza i kreatywna możesz spokojnie eksperymentowac ze strojem i nie zapinać koszuli pod samą szyję... Najważniejsze żeby być sobą...

 

Styl biurowy w wydaniu Reni Jusis - "Ostatni raz"

 

 

tekst - Marta Kruszyńska

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (35)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 6

    nabogato napisal: "... Jeśli natomiast widzę, że ktoś potrafi odpowiednio dobrać rzeczy od dobrych kreatorów, to już wiem, że mam do czynienia z osobą na odpowiednim poziomie... Wystarczy mieć otwarte oczy." Zgodze sie z toba tylko jesli prowadzisz butik z ciuchami dobrych kreatorow ale jesli masz inny biznes to wspolczuje jesli na tej podstawie dobierasz sobie pracownikow. Rewia mody zamiast pracy. A poza tymm watpie zeby osoby ktore stac na kupowanie ciuchow wylacznie u dobrych kreatorow szukaly posady ekspedientki.
    Generalnie to sadzac po twoim tekscie niezly z ciebie sciemniacz i pewnie nie masz zadnego biznesu.
    Na szczescie za marzenia nikt ci nic nie zrobi :)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 5

    Ubiegałem się na stanowisko specjalisty do spraw sprzedaży do dużej spółki akcyjnej, poszedłem na nią w dżinsach, golfie i kolczykiem w uchu. Może mało stosownie, ale szedłem tam prosto z pracy, bo nie dostałem wolnego od swojego pracodawcy, a nie chciałem wzbudzać podejrzeń. Fakt, jak zobaczyłem dwóch innych kandydatów w garniturach to miałem ochotę dać sobie spokój... ale to ja dostałem tą pracę, a nie oni. Szata nie czyni człowieka.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 5

    Co za bzdura! Sama dość często rekrutuję nowych pracowników i zazwyczaj patrząc na strój zwracam uwagę, czy ktoś ma swój styl. Jak przychodzi dwadzieścia klonów to słabo mi się robi, bo od razu myślę, ze takie osoby na pewno mają słabą osobowość i sobie nie poradzą

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    nabogato - a więc to, jakich projektantów potencjalni pracownicy noszą ubrania, świadczy o ich poziomie i kwalifikacjach? ot i kolejny obrazowy przykład polskiego nowobogackiego.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    Każdy "pracodawca" chętnie złowi taką "rypkę", która ma krótką spódniczkę, nogi do samej ziemi i nic pod spodem - prawda, że mam rację, chyba, ze się mylę!!!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    Oczywiście głupotą by było gdyby głównym wyznacznikiem zatrudnienia był strój potencjalnego pracownika a nie jego umiejętności jednak trzeba wiedzieć że strój wiele o człowieku mówi.Po pierwsze ukazuje w jakim stopniu osobie zależy na danej pracy, może świadczyć o schludności (jeśli takowa jest wymagana w posadzie o którą sie staramy), o szacunku do pracodawcy i dla pracy.I jeszcze przykład: mamy dwóch pracowników (kobiety)Zarówno jednej jak i drugiej umiejętności oraz osobowość są odpowiednie do danej pracy jednak pierwsza na spotkanie przyszła w zwykłych dżinsach, swetrze, nieumalowana druga natomiast w eleganckiej koszuli, materiałowych spodniach, delikatnym makijażu.Kto ma większe szanse na pracę?jeszcze kwestia rodzaju pracy o jaką sie staramy ale myślę ze bez względu na to co to za praca, powinniśmy wyglądać elegancko.A nóż ten niewielki element przechyli szale na naszą stronę.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    w tym kraju należałoby napisać: umyj zęby, umyj włosy, wyszoruj paznokcie i nie zlej się zbyt dużą ilością wody toaletowej/ perfum!!!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    To co jest napisane to szczera prawda. To co jest pokazane spowodowało, że pomyślałem - jak to dobrze, że jestem za oceanem. Mieszkam w Teksasie. Wszyscy kandydaci są około 30-tki, a ja mam 62 lata. Czy w Polsce nadal firmy nie zatrudniają ludzi powyżej 35 lat? Ja poprzedni raz zmieniłem pracę mając 50 lat i miałem 5 ofert po 5 rozmowach kwalifikacyjnych. Nawet teraz znalazłbym pracę. Szkoda, że w Polsce pracodawcy oceniają ludzi na podstawie wieku i wyglądu, a nie kwalifikacji!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    brakuje propozycji konkretnych zestawów z naszych sklepów na każdą kieszeń...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX