Groszkownia

Tajemnice metek: brytyjska rozmiarówka obuwia

24.06.2009
A A A Drukuj

Shutterstock

Nasz nowy cykl dotyczący zawikłanej zawartości metek spotkał się z Waszym dużym zainteresowaniem. Kontynuujemy więc porady, które znajdziecie na Groszkach w każdą środę.

W komentarzach zadajecie pytania dotyczące w szczególności przeliczania rozmiarówek, symboliki związanej z pielęgnacją odzieży i wielu innych zagadek tekstylnych, które sprawiają Wam trudności. Nadal czekamy na Wasze maile z propozycjami trudnych do rozwikłania tajemnic metek i wszywek. Piszcie do nas na adres e-groszki@gazeta.pl. Postaramy się, by nasz cykl rozwiał Wasze wszelkie wątpliwości.

A już dziś - jak czytać brytyjską rozmiarówkę obuwia?

Punktem wyjścia jest jednostka miary zwana calem. Z pewnością słyszałaś o niej już w podstawówce - jeśli nie na matematyce, to z pewnością na języku polskim. Przypomnij sobie chociażby "Calineczkę" - nomen omen prawda?

Tak więc 1 cal to niewiele ponad 2,5 cm.

Rachunek jest prosty - jeśli długość Twojej stopy, mierzona od czubka najdłuższego palca do najbardziej wysuniętego punktu pięty, wynosi 24 cm, to oznacza, że w calach ta sama długość wyniesie 9,6.

Różnica między dwoma pełnymi numerami wynosi 1/3 cala czyli około 8 mm. Połowiczne numery dzielą więc 4 mm.

 

A oto pełna rozmiarówka. Wielkość PN to rozmiar według Polskiej Normy PN/0-91010

 

 

Ciekawostka:

W 1991 roku w normach Unii Europejskiej pojawił się system numeracji Mondopoint. Według tego schematu rozmiar obuwia powinno się znakować za pomocą dwóch liczb (np. 280/80), z których pierwsza to długość stopy w mm, a druga - jej szerokość. System jest jednak mało praktyczny i dość niezrozumiały, dlatego zazwyczaj unika się jego stosowania.

 

Za tydzień w Tajemnicach metek czytaj o rozmiarach spodni, czyli o tym, co oznacza tajemniczy duet LW.

 

Tajemnice metek - rozmiarówka brytyjska odzieży

Nowa kolekcja Figl

Czytaj w Znam.to: Reebok Classic Leather

Zobacz więcej na temat:

  • 1
Komentarze (10)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 11 razy 11

    Nie wiem, co jest niepraktycznego w podawaniu szerokości stopy. Przez wiele lat w Polsce była podawana (literowo), Niemcy robią to do tej pory. W końcu nogi sa różne

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 7

    Szerokość stopy powinna byc podawana, a producenci butów powinni to respektować. Na mnie większość butów jest za wąskich, a na koleżankę większość jest za szerokich.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 5

    nie do końca zgadzam się z tym, że rozmiar nasz 42 to brytyjska 8.byłam niedawno w UK i czasem 8 to bylo 41 a czasem 42.

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Gość: Gość *.*

    0

    Czy to jest prawdą że brytyjska 5 to rozmiar 38 ? Siostra ma mi kupić buty w Anglii ale nie jest pewna czy 5 będzie to na pewno rozmiar 38 . Był ktoś w Anglii i może mi to potwierdzić ?

  • avatar
  • avatar

    Gość: Gość

    0

    gościu od 3 to 36:)
    wcale tak nie jest. Zawsze noszę polskie 36, angielskie 3,5 i tu się zaczynają schody, bo nie ma w tym rozmiarze wyboru, a czasem 3 za małe a 4 za duże, choć zdarza mi się kupić pasującą 4.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy -2

    3 to 36 od lat kupuje buty w anglii i rozmiarówke mam obcykaną

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX