Skomentuj:
Komentarze (32)
-
omg... te buty są poprostu bomba no nie moge ale ja bym ich nie mogła nosić bo po 1 dniu zamiast białego byłyby czarne heh
-
Białe kozaczki muszą wyglądać. Nie szpila i szpiczasty nos! W zeszłym sezonie znalazłam przepiękne, wysokie skórzane białe kozaki na płaskim obcasie w szafie mojej mamy. Są naprawdę śliczne. Noszę je do tweedowego płaszcza w stonowanych kolorach. Wyglądają klasycznie i bardzo vintage.
-
białe kozaczki kojarzą mi się tylko i wyłącznie z kobietami lekkich obyczajów...
-
Te od H&M nie mają nic wspólnego z klasycznym "białym kozaczkiem". Oczywiście o ile właścicielka nie wystylizuje ich a'la remiza disco tj do szortów, mini i koszulki odsłaniajacej pępek. Swoją drogą jako 16 latka (mam teraz 40 lat) nosiłam białe kozaczki! Były w kształcie tatarskich butów z szeroką cholewką dopasowywaną do nogi paskami ze skóry, na podeszwie-słoninie. Nosiłam je do modnych wtedy bryczesów i "furmańskiej" kurtki.
-
Moim zdaniem to trochę nieporozumienie. Mody zbyt dosłownie się nie traktuje. Białe kozaczki to pewien symbol kiczu, te prezentowane tutaj są ok, Pani z jasnym rowerem wygląda bardzo zwyczajnie a zarazem oryginalnie, ja bym to umieściła na stronie streetfashion prędzej... Białe kozaki na nie to te kiczowate, najczęściej na cienkiej szpilce, z czubem, jakie można było zobaczyć w każdym podrzędnym klubie i na bazarze. "Białe kozaczki" to nie to samo co jakiekolwiek białe kozaki. jak mówiłam, to jest hasło, symbol. I tyle. Dobrze piszecie, uprzedzenie, czyli niechęć nie poparta żadnym racjonalnym wytłumaczeniem;P
-
nie wiem, czy akurat te, ale w ostatecznym rozrachunku - why not? niedawno kupiłam białe, płaskie, wysokie kozaki - oryginał vintage sprzed lat. i już czekam na jesień, żeby pokazać, że białe kozaki wcale nie są synonimem kiczu:)))
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





















