Skomentuj:
Komentarze (11)
-
mnie kiedyś zdarzyło się wejść do ESCADY i przymierzyć sukienkę z linii SPORT, niby nic,prosta, bawełniana, ale zanurzając się w różowym, puchatym dywaniku w przymierzalni, poczułam, że mam na sobie coś niezwykłego - 1200 zl, ale świetna jakość w każdym szczególe, szwie, zaskakujące wykończenia, widoczne dopiero po przymierzeniu. Nie wiem jak to wygląda w eksploatacji, ale może jednak coś za tym idzie, z niecierpliwością czekam na kolejne projekty.
-
Często przechodzę koło sklepu Escady w Warszawie i szczerze mówiąc to wystawa w oknach nie jest zachęcająca, a nawet jest bardzo zniechęcająca. Od 4 lat, odkąd moja codzienna droga prowadzi przez Marszałkowską, ani razu nie spodobał mi się żaden ciuch z wystawy. Poza tym że są nudne i bez pomysłu, to fatalnie leżą na manekinach :(
-
zal
-
jakos specjalnie nie jest mi ich zal (zdjecia z kampanii przypominaja bardziej te z katalogow wysylkowych) a co do aspektu ekonomicznego zachecam Polki do ubierania sie w polskie marki, a nie nabijania kabzy zagranicznym koncernom...
-
Podoba mi się, że jako strona o modzie piszecie też o jej ekonomicznych aspektach:)
-
są jeszcze wyprzedaże, mam super dżiny z main line za połowę ceny, parę podkoszulek - jakość rewelacyjna, niezły garnitur, na łowy, więc zawsze się warto udać ;-)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



















