Skomentuj:
Komentarze (30)
-
A co do Camaieu - uważam, że jedyne co tam warto kupować to dodatki. Mają piękne szaliki i paski, czasem trafi się jakaś fajna torba. Niestety ubrania tragiczne - wszędzie wiszą nitki, materiały są cienkie niczym gaza, a ceny wywindowane - dwa razy wyższe niż w innych sklepach z tego samego segmentu. Do tego bałagan jak w lumpeksie.
-
A ja właśnie lubię H&M za to, że nie kieruje swojej oferty tylko do jednej grupy klientów, ale szyje ubrania na (prawie) każdego. Co do Orsaya, mnie najbardziej odstrasza kiepska jakość (oczywiście w H&M nie jest wcale lepiej, ale za to ceny niższe) i bardzo zachowawcze kolekcje. Jeśli ktoś lubi klasykę to się tam świetnie odnajdzie. Ja nie przepadam za nobliwymi fasonami, chociaż bliżej mi do 30-tki, niż do nastki...
-
faktem jest, że sklep jest przeznaczony dla starszej klienteli, jednak znalazłam metodę na Orsay, na wieszaku coś czasami wygląda tak sobie ale na osobie prezentuję się bardzo fajnie, więc zawsze staram się coś przymierzyć zanim odrzucę ubranie, jednak wierna pozostaję marce s.Oliver, tam jednak dużo ciuszków fajnie się prezentuje już na wieszaku i nie mam problemu z szybkim wyborem
-
ja też mam dosyć H&M- jest taki przereklamowany. Ja właśnie lubię Orsaya, ale też takie marki jak Mango, New Yorker, Cameieau,Promod ale na Groszkach i innych portalach liczy się tylko H&M i uważa się, że jak coś jest z H&M, to od razu jest to super ciuch, nawet jeśli jest to zwykły podkoszulek lub najgorsza szmata
-
O tym, że Orsay to najgorszy sklep, to piszą pewnie nastolatki, które dla siebie mało co tam znajdą, bo jest sklep przeznaczony dla starszej klienteli
-
zgadzam się z Gościem pode mną. Ja mam dużo rzeczy w szafie z Orsaya i podobają mi się ciuchy z tego sklepu, bo są bardzo kobiece i eleganckie. Jedyna przewaga H&Mu nad Orsayem to świetne buty
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

























