Skomentuj:
Komentarze (20)
-
to masz małe doświadczenie z tą marką lub nie umiesz odpowiednio dobierać prania:)
-
Byłam dzisiaj w TS i powiem szczerze, że nic mnie szczególnie nie zachwyciło. Sukienki szaro-bure, reszta kolekcji również. Trudno o jakiś zdecydowany akcent kolorystyczny poza szalikami (niektóre są rzeczywiście kolorowe, wręcz pstrokate). Brakuje lekkich/przejściowych kurtek i trenczy - wszystko jest wełniane, co prawda cienkie, ale nieodmiennie kojarzące się z pierwszymi przymrozkami. Projektanci marki ewidentnie nie podchwycili tegorocznej mody na beż i postawili na klasykę, również pod względem kroju. Jedyne, co tak naprawdę wpadło mi w oko, to kardigan z militarnymi guzikami i drugi, z zamkami, ale ceny kosmiczne - 120 - 150 zł. Dorzucę kilka dyszek i mam za to porządny płaszcz który starczy na kilka sezonów, bo w przypadku swetrów TS niestety nie mam takiej pewności (kilka razy trafiłam na buble, które sfilcowały sie już po pierwszym założeniu).
-
Może i jest na czym oko zawiesić, ale co z tego... Po dwóch praniach zrobią się z nich szmaty (zwłaszcza z tych bawełnianych). Marka TS wyróżnia się niestety fatalną jakością materiałów, o czym przekonałam się niejednokrotnie:/
-
badziew
-
sukienki ładne, ale nic nadzwyczajnego
-
takie nieciekawe
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

























