Ażurowe, laserowo wycinane wzory, plecionki, siateczki – to wszystko jest teraz absolutnie na topie. Wciąż mają formę zabudowanego półbuta, który jest o wiele bardziej elegancki niż sandał, ale dzięki wycięciom staje się lekki, przewiewny i niezwykle zmysłowy. Subtelnie odsłania skórę, nie pokazując przy tym zbyt wiele. Dlaczego więc warto poszukać ażurowych perełek właśnie w Riekerze? Mama często powtarzała mi: „Stawy skokowe ci podziękują". Kiedyś wszelkie kontuzje były mi obce, a komfort znajdował się na końcu listy potrzeb. Dziś to się zmieniło i w pełni rozumiem, co miała na myśli.
Tu właśnie na scenę wchodzi Rieker. Ta niemiecka marka, którą przez lata kojarzyliśmy głównie z „brzydkimi, ale wygodnymi" butami, przeszła ogromną transformację. Dziś jej projekty są nie tylko komfortowe, lecz także atrakcyjne wizualnie. Oczywiście pod warunkiem, że umiesz dobrze poszukać – a ja umiem. Uważam, że ich interpretacje ażurowego trendu to prawdziwe mistrzostwo.
W nowej, wiosennej kolekcji znajdziemy całą gamę lekkich, skórzanych półbutów, często w formie wsuwanych sneakersów lub mokasynów, których cholewka pokryta jest laserowo wycinanym wzorem. To jedne z niewielu butów, które stabilizują stopę i amortyzują wstrząsy. Styl i wygoda w jednym!
W tym sezonie naprawdę dajemy naszym stopom odetchnąć. Ażurowe modele Riekera są do tego stworzone. Są piękne, niewiarygodnie wygodne i – co najważniejsze – pokazują, że nie trzeba wybierać między stylem a rozsądkiem. Można mieć jedno i drugie.
Najlepsze jest to, że te buty są absolutnie uniwersalne. Pasują do wszystkiego i natychmiast dodają stylizacji lekkości. Jeansy, lniana sukienka, materiałowe spodnie – z każdą z tych opcji tworzą harmonijną całość. To właśnie takie modele sprawiają, że rano nie zastanawiasz się pół godziny, co założyć na nogi. Po prostu wiesz, że będzie dobrze.