Bronzer za 20 zł z Primarka wygląda jak kosmetyk za prawie 200 zł! - "To jest na prawdę super produkt!"

Jeśli należysz do grona osób, które nie wyobrażają sobie swojego makijażu bez choć odrobiny płynnego bronzera, to ten produkt powinien zdecydowanie przypaść ci do gustu! Ten płynny brązer z Primarka wygląda jak produkt za prawie 200 zł!

Konturowanie na mokro to prawdziwy must have udanego makijażu. Podkreślanie rysów twarzy za pomocą płynnego bronzera to obecnie jeden z kluczowych elementów makijażowej rutyny wielu kobiet. Nic dziwnego więc, że ten produkt z Primarka zyskał obecnie tak wielką popularność. Na Tiktoku jest prawdziwym hitem, a dziewczyny porównują go do kultowego kosmetyku za prawie 200 zł!

Czy produkt za 20 zł może równać się z kosmetykiem za prawie 200 zł? Według niektórych jak najbardziej tak!

Płynne bronzery to kosmetyki, które w ostatnim czasie niemal całkowicie wyparły suche produkty prasowane. Jednym z najpopularniejszych produktów tego typu są bronzery Contour Light Wand od marki Charlotte Tilbury. Za buteleczkę 12 ml produktu zapłacić trzeba jednak aż 189 zł. Mimo to, produkty te stale cieszą się nie słabnącą popularnością. Cena kultowych produktów od Charlotte Tilbury dla wielu osób okazuje się jednak zbyt wysoka. Nic więc dziwnego, że na Tiktoku pełno jest filmów, na których dziewczyny próbują znaleźć podobne produkty w znacznie niższej cenie. Jeden z najpopularniejszych tanich płynnych bronzerów dostępny jest w Primarku. 

Kremowa różdżka do konturowania z Primarka to produkt, który na Tiktoku licznie porównywany jest do kultowego kosmetyka z Charlotte Tilbury. Choć opakowania obu produktów są dość podobne to w rzeczywistości, produkt z Primarka jest znacznie delikatniejszy i mniej na pigmentowany. 

BronzerBronzer Fot. Primark

Tiktokerka która przeprowadziła test produktu z Primarka stwierdziła, że choć nie jest z niego „turbo zadowolona" to z pewnością będzie go nadal używać i nie żałuje jego zakupu. Produkt ten pomimo swojej niskiej ceny zostawia bardzo ładny i delikatny efekt na skórze, a jego krycie można stopniowo nabudowywać. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.