Kompletujesz kosmetyki do domowego spa? W Hebe znajdziesz cudo za 17 zł

Mając do wyboru całą gamę produktów do pielęgnacji twarzy, zapominamy o tanim kosmetyku, o którego właściwościach można mówić bardzo długo. Przykład to czerwona glinka - delikatna, alternatywa dla ciężkich masek. Jeśli masz cerę mieszaną, ze skłonnościami do przetłuszczania lub... wstydliwych zaskórników - ta glinka może okazać się twoim nr 1 w domowym spa.
Odpowiednia pielęgnacja cery dojrzałej - z tymi produktami efekty są widoczne gołym okiem
Fot. Shutterstock

Czy wszystkie bestsellery do pielęgnacji urody muszą kosztować fortunę? Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie - czasem te ulubione kryją w skromnym niepozornym opakowaniu. Jak na przykład czerwona glina od Naure Queen z Hebe za kilkanaście złotych. 

Świetny produkt za grosze. Odkrycie z Hebe - hit dla mojej tracącej świeżość cery

Prosty, naturalny skład i naturalne działanie - to jest to, czego szukam w kosmetykach zwłaszcza do pielęgnacji twarzy. Mam cerę dojrzałą i mieszaną, która czasem produkującą sebum jak szalona.

Nie chcę jej przesuszać, zależy mi na tym, by była oczyszczona i świeża

Do walki z zanieczyszczeniami i zaskórnikami tej pory używałam glinki zielonej, ale zauważyłam, że ma za mocne działanie ściągające. W poszukiwaniu łagodniejszej glinki - postanowiłam wypróbować glinkę czerwoną.

Choć wygląda niepozornie, czerwona glinka jest bogata w minerały i znana z tego, że:

  • oczyszcza pory,
  • usuwa nadmiar sebum,
  • wygładza powierzchnię skóry,
  • delikatnie matuje i...
  • nie przesusza skóry.   

Według wskazówek ekspertów, najlepiej sprawdza się w przypadku cery mieszanej albo tłustej, ale też skłonnej do zaczerwienień.

Czerwona glinka Nature Queen
Czerwona glinka Nature QueenFot. mat. prom. / Hebe

Moja cera wreszcie jest świeża, a po zaskórnikach nie ma śladu. Za glinkę w Hebe zapłaciłam grosze

Czerwona glina od Naure Queen z Hebe nie podrażniła mojej skóry ani nie ściągnęła jej jak zielone glinki. Po zastosowaniu skóra stała się  miękka i odświeżona, jakby mniej „zmęczona" i „uspokojona". I co najważniejsze - nareszcie nie muszę zmagać się z zaskórnikami.

Podoba mi się, że w słoiczku jest czysta glinka bez zbędnych dodatków i to ja mogę decydować, czy wymieszać ją z wodą czy np. ulubionym hydrolatem.

Promocyjna cena 17 zł za 150 ml sprawiła, że małe zrobiłam zapasy (cena regularna to 25 zł).

Zobacz także: Rossmann szaleje. 60 sztuk za 17 zł, a po opuchliźnie ani śladu

Więcej o: