W Rossmannie ma teraz świetną cenę, ale niestety można go kupić wyłącznie w drogeriach stacjonarnych. Kiedy będziesz w Rossmannie i zobaczysz tester Orange Hugo Bossa - koniecznie spryskaj nadgarstek, by przekonać się, jakie skojarzenia budzi w tobie ten zapach. Być może odkryjesz jego zupełnie nowe oblicze.
Boss Orange zadebiutował w 2009 roku jako zapach codzienny, ale nie banalny, jako alternatywa dla cięższych, wieczorowych kompozycji. Od początku określano go jako ciepły, pogodny i niezwykle optymistyczny.
Jednocześnie wiele osób zawiodło się na nim na próżno próbując poczuć w nim orzeźwiającą woń owoców pomarańczy... Inni czuli słodycz soczystych pomarańczy lub kwitnące pomarańczowe drzewka. Dla jednych jest optymistycznie energetyczny, dla innych - relaksujący, idealnie pasujący na zimowe wieczory przy kominku.
Choć jego skład jest prosty, to właśnie sposób, w jaki układa się na skórze, sprawia, że jedni czują w nim więcej owoców, inni kwiaty, a jeszcze inni przede wszystkim miękką, waniliowo-drzewną bazę...
Otwarcie Boss Orange jest jedno z jego najmocniejszych punktów: soczyste, jabłkowe, bardzo naturalne. To jabłko nie jest szarlotkowe, raczej świeże, lekko kwaskowe, przywodzące na myśl późne lato i dojrzewające owoce na jabłoniach.
Chwilę później do głosu dochodzi kwiat pomarańczy połączony z wanilią - duet, który pozostaje wyczuwalny aż do pojawienia się nut bazy. I tu zaczyna się cała nieoczywistość tej kompozycji. Część osób wyraźnie czuje pomarańcze, inni zupełnie nie. Wanilia pełni tu kluczową rolę: nie jest słodka ani gourmand, lecz wygładzająca i ocieplająca - to ona może kojarzyć się ze słodyczą dopiero co skoszonej łąki i słońcem podczas wakacji na wsi.
Jedno jest pewne: to zapach bezpieczny i na co dzień, który znakomicie sprawdzi się do biura lub zawsze wtedy, kiedy nie chcesz pachnieć mocno lub masz nadwrażliwość na intensywne perfumy. To kompozycja która słusznie określane są na forach jako "schludne" i "optymistyczne".
Zobacz także: Ulubione perfumy Audrey Hepburn: zapach kobiecości i odwagi. Tak pachnie zakazany owoc?
Źródło: fragrantica.pl, fragrantica.com