Perfumy Hugo Boss za 49 zł? Każdy pamięta je inaczej, ale powtarza się opinia: schludne i optymistyczne

Ten zapach miał swoją premierę w 2009 roku, ale wcale nie zniknął z radarów perfumomaniaczek. Wiele osób opisuje go na zupełnie różne sposoby: jako sad pełen jabłonek, kwitnące drzewka pomarańczowe we Włoszech albo idealną kompozycję na relaks przy kominku w ciepłych podkolanówkach. Często powtarza sie opinia, że to wyjątkowo schludne i optymistyczne perfumy.
W Rossmannie znalazłam remedium na puszące się włosy
Achim Wagner / Shutterstock

W Rossmannie ma teraz świetną cenę, ale niestety można go kupić wyłącznie w drogeriach stacjonarnych. Kiedy będziesz w Rossmannie i zobaczysz tester Orange Hugo Bossa - koniecznie spryskaj nadgarstek, by przekonać się, jakie skojarzenia budzi w tobie ten zapach. Być może odkryjesz jego zupełnie nowe oblicze.

Boss Orange a... gdzie pomarańcze? Perfumy, które do końca są zagadką

Boss Orange zadebiutował w 2009 roku jako zapach codzienny, ale nie banalny, jako alternatywa dla cięższych, wieczorowych kompozycji. Od początku określano go jako ciepły, pogodny i niezwykle optymistyczny. 

Jednocześnie wiele osób zawiodło się na nim na próżno próbując poczuć w nim orzeźwiającą woń owoców pomarańczy... Inni czuli słodycz soczystych pomarańczy lub kwitnące pomarańczowe drzewka. Dla jednych jest optymistycznie energetyczny, dla innych - relaksujący, idealnie pasujący na zimowe wieczory przy kominku. 

Choć jego skład jest prosty, to właśnie sposób, w jaki układa się na skórze, sprawia, że jedni czują w nim więcej owoców, inni kwiaty, a jeszcze inni przede wszystkim miękką, waniliowo-drzewną bazę...

Perfumy Hugo Boss Orange
Perfumy Hugo Boss OrangeFot. mat. prom. / Rossmann

Orange Hugo Bossa: nuty, które grają różne melodie. Teraz w Rossmanie za 49,99

Otwarcie Boss Orange jest jedno z jego najmocniejszych punktów: soczyste, jabłkowe, bardzo naturalne. To jabłko nie jest szarlotkowe, raczej świeże, lekko kwaskowe, przywodzące na myśl późne lato i dojrzewające owoce na jabłoniach

Chwilę później do głosu dochodzi kwiat pomarańczy połączony z wanilią - duet, który pozostaje wyczuwalny aż do pojawienia się nut bazy. I tu zaczyna się cała nieoczywistość tej kompozycji. Część osób wyraźnie czuje pomarańcze, inni zupełnie nie. Wanilia pełni tu kluczową rolę: nie jest słodka ani gourmand, lecz wygładzająca i ocieplająca - to ona może kojarzyć się ze słodyczą dopiero co skoszonej łąki i słońcem podczas wakacji na wsi. 

Jedno jest pewne: to zapach bezpieczny i na co dzień, który znakomicie sprawdzi się do biura lub zawsze wtedy, kiedy nie chcesz pachnieć mocno lub masz nadwrażliwość na intensywne perfumy. To kompozycja która słusznie określane są na forach jako "schludne" i "optymistyczne". 

Zobacz także: Ulubione perfumy Audrey Hepburn: zapach kobiecości i odwagi. Tak pachnie zakazany owoc?

Źródło: fragrantica.pl, fragrantica.com

Więcej o: