Lattafa od lat uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek perfum arabskich. Jednak rozgłos zdobywa coraz więcej arabskich marek perfum - w tym Paris Corner. Perfumy tej marki oceniane są jako świeższe i "nowocześniejsze" od tych, które już znamy.
Arabskie perfumy zyskały ogromną popularność dzięki temu, że są piękne, esencjonalne, charakterystyczne i... nie rujnują portfela jak francuskie kompozycje (które w porównaniu do arabskich możemy odbierać jako rozwodnione i nietrwałe).
Perfumy Lattafa stały się synonimem orientalnej intensywności. Paris Corner to wciąż esencjonalne, piękne zapachy, które podbijają rynek i serca.
Pear Potion to dowód na to, że arabskie perfumy nie muszą być tylko ciężkie i "mocarne".
Mogą łączyć intensywność z owocową świeżością i nutami gourmand. I zachwycać trwałością - kiedy psiknęłam je na nadgarstek, zapach na mankiecie kurtki utrzymywał się 5 dni.
Paris Corner Pear Potion to kompozycja, która balansuje pomiędzy soczystym owocowym otwarciem a ciepłą, przyjemną bazą nut. Już na początku wyczuwalne są gruszka i jabłko, które są słodkie i rześkie jednocześnie.
W sercu aromat rozwija się w kierunku jaśminu i karmelu, łącząc w sobie kwiatową delikatność z subtelną słodkością, która nie jest ciężka, ani dusząca. Nuty bazy, jak malina i piżmo, ocieplają całość i nadają jej miękko-gourmandowy charakter. Tę malinę czuć bardzo wyraźnie i długo...
Ktoś na stronie Hebe opisał go bardzo trafnie jako:
Energetyczny, orzeźwiający, czarujący. Powiew lata, świeżości i słodyczy
Zobacz także: Francuskie perfumy kultowej marki za 40 zł? To ciągle komplementowany zapach: "Czuję się jak bogini"