Moda na retro wraca co kilka sezonów, ale fryzury z lat 20. mają w sobie coś wyjątkowego. Nie są tylko ładnym wspomnieniem dawnych czasów. To symbol momentu, w którym kobiety zaczęły odważniej zmieniać swój wygląd, skracać włosy i odchodzić od sztywnych zasad. Dziś te uczesania znów przyciągają uwagę, bo są eleganckie, wyraziste i bardzo fotogeniczne. Wystarczy gładka fala przy twarzy, opaska albo krótki bob, żeby cała stylizacja od razu dostała filmowego charakteru.
Na początku XX wieku krótkie cięcia były czymś więcej niż tylko modą. Kobiety coraz chętniej odchodziły od długich, ciężkich włosów kojarzonych z dawnym ideałem urody i wybierały fryzury praktyczniejsze, lżejsze i bardziej niezależne. Największym symbolem tamtej dekady był bob, najczęściej kończący się przy brodzie albo nieco wyżej, z końcówkami układanymi blisko twarzy. Taka fryzura podkreślała rysy, odsłaniała szyję i wyglądała bardzo nowocześnie. Obok boba pojawiały się też finger waves, czyli precyzyjne fale układane na mokro, oraz kiss curls, drobne loczki przyklejone przy skroniach lub policzkach. To uczesania wymagające cierpliwości, ale efekt jest spektakularny.
Fryzury w stylu lat 20. najlepiej wyglądają wtedy, gdy są dopracowane i mają wyraźny kształt. Gładkie, błyszczące fale z przedziałkiem na bok pięknie pasują do półdługich włosów, a dłuższe pasma można wystylizować w miękkie, pełne objętości fale inspirowane dawnym Hollywood. Najprostszy sposób na retro efekt to ozdobna opaska założona nisko na czoło albo elegancka spinka przy jednej stronie twarzy. Takie dodatki natychmiast przenoszą fryzurę w klimat starego kina, nawet jeśli włosy są tylko lekko pofalowane. W nowoczesnej wersji nie trzeba odtwarzać uczesania jeden do jednego. Wystarczy jeden element: połysk, fala, asymetria albo dekoracyjny detal.
Nie musisz od razu ścinać włosów do ucha, żeby poczuć ten trend. Jeśli masz krótkie pasma, możesz postawić na boba albo miękkie fale przy twarzy. Przy półdługich włosach świetnie sprawdzi się asymetryczne ułożenie z mocniejszym przedziałkiem i jedną stroną bardziej wygładzoną. Długie włosy też da się wystylizować w duchu lat 20., szczególnie jeśli wybierzesz fale, opaskę albo ozdobną spinkę. Najważniejsze jest wykończenie: włosy powinny wyglądać na wygładzone, lśniące i celowo ułożone. To fryzury dla kobiet, które lubią elegancję z charakterem. Trochę teatralne, trochę romantyczne, ale nadal bardzo aktualne.